Przemoc psychiczna i fizyczna w rodzinie. Część II.

Przemoc psychiczna i fizyczna w rodzinie. Część II.

Pary syme­tryczne, czyli sys­te­mowe reflek­sje po obej­rze­niu” Ana­to­mii upadku”.

W poprzed­nim arty­kule powie­dzie­li­śmy, że pary zwy­kle dobie­rają się na zasa­dzie kom­ple­men­tar­nej (uzu­peł­nie­nie). Tutaj mie­li­śmy na myśli trwałe związki, bo taki stan jest dobry dla roz­woju par. Oczy­wi­ście, ist­nieją rów­nież zagro­że­nia jak stan kolu­zji, czy utrwa­lo­nego osa­dze­nia w rolach obra­nych (odsy­łamy do poprzed­niego arty­kułu w tym miejscu).

Tutaj sku­pimy się na warian­cie syme­trycznego doboru w rela­cjach, czyli mniej trwa­łego.

Dla­czego tak się dzieje?

Dobór syme­tryczny zakłada na pozór ide­alny dobór. Spo­tyka się dwoje ludzi o bar­dzo zbli­żo­nych zain­te­re­so­wa­niach i dome­nach. Na przy­kład dwoje pisa­rzy, któ­rzy począt­kowo wza­jem­nie się inspi­rują, i co natu­ralne maja wspólny język.

Z cza­sem jed­nak albo nawet na początku poja­wia się rywa­li­za­cja i to też może być afro­dy­zjak dla obojga. Rywa­li­za­cja w związku jed­nak powo­duje gwał­towny wzrost napię­cia i dla­tego zwy­kle pary takie nie utrzy­mują się długo, bo mię­dzy nimi docho­dzi do bar­dzo gwał­townych spo­rów i oskar­żeń o wza­jemne porażki.

Do tego jeśli w parze w wyniku pło­mien­nego romansu poja­wia się potom­stwo, sytu­acja staje się naprawdę trudna. W przy­padku tych dzieci, zostają świad­kami i uczest­ni­kami na placu boju rywa­li­zu­ją­cych ze sobą doro­słych. Zwy­kle doro­śli są w takich związ­kach dla sie­bie lustrami i jeśli sta­nie się tak, że pro­jek­tują na sie­bie swoje nie­re­ali­zo­wane plany wtedy poja­wiają się nar­cy­styczne wyna­tu­rze­nia, które powo­dują, że miej­sca dla dziecka jest nie­wiele. „Rodzice” pozo­stają zajęci sobą.

Te osoby które obej­rzały arcy­cie­kawy film „Ana­to­mia upadku” lub „Wojna pań­stwa Róż” mogą zoba­czyć, że wła­śnie z taką sytu­acją mamy do czy­nie­nia.

Mnie oso­bi­ście nie dziwi, ze poja­wiło się posą­dze­nie o mor­der­stwo ewen­tu­al­nie samo­bój­stwo osoby, która nie wytrzy­mała tego swo­istego wyścigu zbro­jeń.

Dla­czego w przy­pad­kach par syme­trycznych napię­cie przy­biera tak szybko na mocy a związki tak szybko się wypa­lają?

tera­pii sys­te­mowej posłu­gu­jemy się poję­ciami zaczerp­nię­tymi z cyber­ne­tyki. Zależ­no­ści i osoby wpły­wają na sie­bie wzmac­nia­jąc lub osła­bia­jąc pewne pro­cesy.

Rodzina utrzy­muje home­ostazę, czyli pew­niej poziom napię­cia, utarty kie­ru­nek roz­woju, który w opar­ciu o bie­żące wyda­rze­nia zmie­nia się na plus lub minus. O powro­cie do tej rów­no­wagi względ­nie sta­łej decy­dują pro­cesy sprzę­żeń zwrot­nych dodat­nych lub ujem­nych.

W parach zwy­kle jeśli jeden z part­ne­rów jest zbyt srogi, drugi zwy­kle toni­zuje prze­kaz wycho­waw­czy. To przy­kład sprzę­żeń zwrot­nych ujemny. Dzięki temu mecha­ni­zmowi rodzice nie prze­sa­dzają i utrzy­mują ową rów­no­wagę. Natu­ralną sytu­acją dla par kom­ple­men­tar­nych jest sprzę­że­nie zwrotne ujemne.

W przy­padku sprzę­żeń zwrot­nych dodat­nich, jeśli jeden czło­nek rodziny zwięk­sza napię­cie, drugi dokłada swój kawa­łek.

Tak dzieje się w rodzi­nach syme­trycznych. W takich rodzi­nach mamy cza­sem do czy­nie­nia w bar­dzo spek­ta­ku­lar­nych momen­tach medial­nych. W takich rodzi­nach part­ne­rzy wza­jem­nie się nakrę­cają i nie ma tego ele­mentu hamu­ją­cego. Zwy­kle te pary na pozio­mie doboru już się roz­stają. Jeśli jakimś zrzą­dze­niem losu tak się nie staje wtedy może dojść do momen­tów kiedy dziecka nie ma kto bro­nić, kto sta­nąć w jego obro­nie.

W fil­mie „Ana­to­mia upadku” mamy do czy­nie­nia z wiwi­sek­cją roz­kładu rela­cji pary o dobo­rze syme­trycznym. Jest tam scena, kiedy part­ner jest mar­twy (to nie spo­ile­ro­wa­nie, bo to w zasa­dzie od początku na tym zasa­dza się fabuła) i syn i matka są w szoku.

Co cie­kawe, pies rodziny jest poka­zany jaki jest spo­kojny patrząc na ciało ojca rodziny. Tak jakby poka­zy­wał i wyra­żał, że w końcu będzie spo­sób i to nie­zno­śne napię­cie w końcu się skoń­czy. Oglą­da­jąc ten film byłem pew­nie jak więk­szość poru­szony nie­jed­no­znacz­no­ścią winy i całej fabuły. Ale z punktu widze­nia sys­te­mowego nie powin­ni­śmy być zasko­czeni, że taki jest koniec tych rela­cji.

W tym fil­mie poka­zana jest też trudna sytu­acja, opre­syjna dla dziecka, gdzie oboje rodzi­ców pochło­nię­tych jest sobą. Niby o niego dbają, ale tak naprawdę zajęci są areną wza­jemnej, nie­zno­śnej rywa­li­za­cji, gdzie nie bie­rze się jeń­ców.

poprzed­nim arty­kule poka­za­li­śmy, że rela­cje koli­zyjne niosą prze­moc dłu­go­trwałą. W przy­padku rela­cji syme­trycznych, zwy­kle pro­wa­dzi się do szyb­kiej, gwał­tow­nej wymiany, która zwy­kle koń­czy rela­cję. Czyn­ni­kiem spu­sto­wym może być zdrada lub kon­flikt finan­sowy, ale zwy­kle po nar­cy­stycz­nym zako­cha­niu poja­wia się nar­cy­styczne zerwa­nie.

Kiedy jed­nak z jakiś powo­dów poja­wia się potom­stwo, a para nie potrafi roz­stać się i zabrnie w ślepą uliczkę rywa­li­za­cji, wtedy mamy do czy­nie­nia z dra­stycz­nymi sce­nami i jak w przy­padku opi­sa­nym w „Ana­to­mii upadku”, lub w „Woj­nie pań­stwa Róż” z rów­nie dra­ma­tycz­nym zakoń­cze­niem.